Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z sierpień, 2026

Jeszcze dnieje

Nie odróżniasz wśród słów pajęczyn, co pokryły łąki i pierwszym promieniem słońca, gubią rosę po lecie. Czuję, przez otwarte drzwi wiatr ciągnie do mnie, nogi chłodem owiewa, tłumaczy ułożone puzzle. Koniuszkami słów zapalam światło na jesień w domu, dla Ciebie, dla nas na schowany październik pod kocem wrzosowym, na ten listopad gdzie migocą w oddali tańczące płomienie zmęczonych życiem i oswojone przy suśni grudnie, stycznie rozległe w białość i z lutowej herbaty, cały aromat na wiosnę, od lata we mnie wzbierała, od urodzenia, nie potrzebuję Twojej zgody, by zrozumieć, jak daleko zaszłeś. Wtedy, w pociągu, ta pełnia po lewej stronie do myśli przywiązana. Wiedziałeś.   

retain

  flora cash - OVER

Artipelag

Widoki niczym dziesiątki światełek odbijających się w podłogach łazienek Artipelagu. Na tę stronę kształty, jedwabiem od aksamitu skóry oddzielone, miękkość i Ty w dal wpatrzony, jakby nie było teraz. Zaraz wtorek. Bezszelestnie unoszę kurtynę w Twoich oknach, źrenic dotykam swoimi, bliżej już nie można i znowu jesteś wszędzie tam, gdzie Cię nie ma. Przychodzisz najczęściej w deszcz, przemoknięty tulisz do siebie chusteczkę, wycierasz nos, brodę, ręce o ścianę wycierasz i stoisz, jakbyś uczył się przerzucać ciężar serca, na drugą nogę, drogę. 

Jeżyny

  Charcoal by Brambles Nie mam rachunków, nie wiem komu dzwonię i kto ze mną rozmawia, spotykam nowych ludzi i się ich boję, bo przecież połączenia wewnętrzne są bezpłatne. Od kogo liczyć i jak słuchać, którym alfabetem odczytać. Przyswoiłam język sowy, podążam za nią nocą, sny układa mi na gałęziach po które Ty rankiem sięgasz, nim dzień się otworzy już śpiewasz mi w uszach, stokrotki jak na Boże ciało sypiesz, tyle że na moje. Wdzięczność mam taką do Ciebie, więc dzwoń kiedy tylko zechcesz, jeśli nie chcesz, podrapię szyję z lewej strony, ręką przebiegnę od ucha do serca, położę palec na ustach.

Pociąg

  Nieśpieszny" i podróż to my i zwróć uwagę proszę na współpasażerów, ustąp miejsca, nie, Ty, nie ustępuj, siedź, bo przecież masz mnie obok, opiekujesz się mną, podałeś mi wodę, całe jezioro już napełniłam, nadmiarem soli, każdego wieczoru, dlaczego? Temperatura uczuć może być jednak jak w pociągu, chłodek to dla miłości miodek, czy jakoś tak wryłeś mi w pamięć, mijam twarze, by Twoje spojrzenie odnaleźć, przed chwilą siedziałeś tu obok, przy oknie, uśmiechnęłam się do Ciebie i co kilka chwil myślę sobie, że dobrze podróżować razem. 

Szyba

  Trzepotem skrzydeł drzewa poruszyłam, szelest liści oswajając, by migotliwie w drżących kolanach przybiec z zimna uczuć między nami. Pokorę nasyciłam dojrzałym spokojem, u schyłku lata deszczem tak lepkim, by przetrwać zimę w jemiole umościć słowa sytości. Jeszcze sierpień, zbieramy posiane, wyplatamy złote kłosy z łuną nieba na twarzach, zapominając nocy, gdzie dzwony niemożebnie siliły się na  rozstanie z dniem, natrafiłam na szybę, której wcześniej nie widziałam, po tylu latach, nie do uwierzenia. Nocą wszystko jest bardziej. 

Merry-Go-Round

  Merry-Go-Round [Single] by Cloud Tangle

SOŃKA

Nie słychać jak ludzie myślą o sobie, jak w myślach ratują ukochanych. 

Domy

Nie ważyło wiele, tylko że to, co ważne, nie waży wiele, zupełnie jak to, co nieważne - dlatego tak łatwo pomylić jedno z drugim, poplątać...  Karpowicz I nie, nie zgromadziłam kolekcji książek Karpowicza, ale na pewno we mnie został język, a wraz z SOŃKA, dotykałam magii, rozwijałam inteligencję emocjonalną, mieszkałam gdzieś wysoko ponad, ponad tym wszystkim. I mimo tego, że fabułę niebardzo pamiętam, to melodię słów na pewno.  Kędy wieje, tam chodzi, nie pyta o pozwolenie, zabiera. Każdemu inaczej. 

Talk to Me

 

Wędrówki

Nim będziemy ręce o ziemię wycierać, szukać grudek i kamienie w kieszenie, jak jagody w lesie zbierać, nim to wszystko nas zaskoczy, zarysuje na asfalcie  ślady, po których pies odnajdzie drogę, dobrze myśleć, że spragniony rój pszczół dzikich, przywędrował na tyły przeszklonej stołówki, by odpocząć przy mnie. Miałam Ci Ja Sasanki posadzić, by pierwsze zaraz po Śniżyczkach witały wiosnę i pożywienie dały spragnionym. Miałam papierówek narwać tego lata i wędrując alejkami w koszyku jak pragnienia układać, miałam Ci ja księżyc na sznurku przyprowadzić, słońce uwolnić ze smyczy, w gęstwinach Kaliny poszukać gąsiennic, położyć się pod drzewem i patrzeć, jak włochate stworki przeobrażają się w Królowe. Tymczasem poprawiłam koronę uplecioną ze wspomnień i idę we wrzesień.

Okna

Gdzie się podziały? wyfrunęły, poszukiwania w starych książkach, może i nie (p)otworzę dzisiaj, ale kiedy tylko zmierzch zajrzy w okna, zrazu światło przyniesie, znowu dobywasz pełne oczy, patrzysz mocnymi kolorami i nowe litery pierwszych imion kreślisz.  Były tak blisko, zamknąłeś  oczy, by troczę uśmiechu z gęstych warg pozbierać, wierszem wpisać się nowym i przed świtem raz jeszcze, by podróż jaśniła dzwoneczkami tęsknoty wypełniała uszy. Wróciły dziś ptaki. Czy ty mnie słyszysz!? ptaki dziś wróciły, taka była ma wola. W jeziorze, rozebrana z myśli tułaczych, dotykałam rzęsami wody, przy zmęczonym stole rozsypałam włosy, by motylom nocnym dać światło do zgody.  Chociaż niezgoda we mnie na Twoje odchodzenia od zmysłów moich Napominasz mnie we śnie, światy pokazujesz, a ja nie mam komu opowiedzieć o tym, że potem, że tam już nic nie będzie, chociaż będziemy szukać, drogi przez siarki gejzery, zapukasz w moje okno i powiem, dokąd droga wiedzie, a raczej wskażę tę, którą ...

Agnes Obel - Laymelli

 

Morze

Istniała nim wypowiedziałam, nie przestaje nawet wtedy, gdy leży samotnie na brzegu biurka, łóżka, zostaje na noc. Blisko Twojej leżała, tylko w innym życiu i nie odległość nas dzieliła, my mnożyliśmy związki rozminięte, przerywane słowa niepamięci i sypiamy razem, nawet kołdry mamy we mgle, a poduszki pełne oddechu tęsknego, który zasypia z nami. Nie znam tej ławki, gdzie kot chłosta wibrysami nogi, tej alejki pełnej młodych drzewek i popisów rolkarzy w ustach zwijających język, na jeszcze jedną sylabę wibrujący koniuszek na podniebieniu, prący powietrze o zęby, grając jak na klawiszach imię tego, który dogoni.

Now I’m Listening

 

Juniper

  Eternal Spring by Jack Wyllie

Music Is Invisible

  Music Is Invisible (Pentimento Volume Three) by Jon Hassell

Time machine

    flora cash - time machine THE FULL STORY (2017) is a short film by Daisy Jacobs.