Najsampierw przeskakiwałam między słowami, jakby tam więcej pozostało. Złamałam ucho igielne, kiedy nawlekłam nową nić, od razu do krwi wcisnęło się w palec. Poukładalność swoją dziś drogą A4 mierzę. Mała smutka przyprowadziła mi Twoje imię. Królowa, goniec i świetlik z rękawa i że cztery razy cztery, to nie zawsze szesnaście, numer boczny zaczyna się na sześć, funkcjonować będzie nowa wycieraczka iluzji, zanim próg przekroczysz. Zastanawiam się czy opisać Ci podróż i to że smakowałam pełni w galerii. Pewnie wszystko już wiesz, ten krok przed. Dziękuję Ci za wczoraj, jesienny, a jak lipcowy wieczór.
Najsampierw przeskakiwałam między słowami, jakby tam więcej pozostało. Złamałam ucho igielne, kiedy nawlekłam nową nić, od razu do krwi wcisnęło się w palec. Poukładalność swoją dziś drogą A4 mierzę. Mała smutka przyprowadziła mi Twoje imię. Królowa, goniec i świetlik z rękawa i że cztery razy cztery, to nie zawsze szesnaście, numer boczny zaczyna się na sześć, funkcjonować będzie nowa wycieraczka iluzji, zanim próg przekroczysz. Zastanawiam się czy opisać Ci podróż i to że smakowałam pełni w galerii. Pewnie wszystko już wiesz, ten krok przed. Dziękuję Ci za wczoraj, jesienny, a jak lipcowy wieczór.

Czasem ktoś potrafi sprawić, że jesienny wieczór jest jak lato w pełni :)
OdpowiedzUsuńŁadne pisanie!
A nawet lipiec. Dziękuję serdecznie.
OdpowiedzUsuń