Nim będziemy ręce o ziemię wycierać, szukać grudek i kamienie w kieszenie, jak jagody w lesie zbierać, nim to wszystko nas zaskoczy, zarysuje na asfalcie ślady, po których pies odnajdzie drogę, dobrze myśleć, że spragniony rój pszczół dzikich, przywędrował na tyły przeszklonej stołówki, by odpocząć przy mnie. Miałam Ci Ja Sasanki posadzić, by pierwsze zaraz po Śniżyczkach witały wiosnę i pożywienie dały spragnionym. Miałam papierówek narwać tego lata i wędrując alejkami w koszyku jak pragnienia układać, miałam Ci ja księżyc na sznurku przyprowadzić, słońce uwolnić ze smyczy, w gęstwinach Kaliny poszukać gąsiennic, położyć się pod drzewem i patrzeć, jak włochate stworki przeobrażają się w Królowe. Tymczasem poprawiłam koronę uplecioną ze wspomnień i idę we wrzesień.
Nim będziemy ręce o ziemię wycierać, szukać grudek i kamienie w kieszenie, jak jagody w lesie zbierać, nim to wszystko nas zaskoczy, zarysuje na asfalcie ślady, po których pies odnajdzie drogę, dobrze myśleć, że spragniony rój pszczół dzikich, przywędrował na tyły przeszklonej stołówki, by odpocząć przy mnie. Miałam Ci Ja Sasanki posadzić, by pierwsze zaraz po Śniżyczkach witały wiosnę i pożywienie dały spragnionym. Miałam papierówek narwać tego lata i wędrując alejkami w koszyku jak pragnienia układać, miałam Ci ja księżyc na sznurku przyprowadzić, słońce uwolnić ze smyczy, w gęstwinach Kaliny poszukać gąsiennic, położyć się pod drzewem i patrzeć, jak włochate stworki przeobrażają się w Królowe. Tymczasem poprawiłam koronę uplecioną ze wspomnień i idę we wrzesień.

Najbardziej podoba mi się w takich wędrówkach to, że nie zawsze trzeba mieć konkretny cel. Czasem właśnie droga, przypadkowe miejsce czy widok, na który normalnie nie zwrócilibyśmy uwagi, zostają w pamięci bardziej niż zaplanowana atrakcja. Mam wrażenie, że człowiek idąc bez pośpiechu zaczyna też zauważać rzeczy, które na co dzień zwyczajnie mu umykają.
OdpowiedzUsuńDziękuję bardzo. Przeważnie umykają, uważność wskazana.
OdpowiedzUsuńraz raz, raz dwa raz - próba komentarza.
OdpowiedzUsuńjest nadzieja. uwielbiam zbierać kamienie, a brudne ręce mi nie przeszkadzają. i chodzenie we wrzesień też mi służy.
Udało się! Dziękuję.
OdpowiedzUsuń