- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
Właśnie tak, nie zdawałam sobie z tego sprawy, ale spacer uratował mnie dzisiaj. Jak potrafi mnie wszystko jeszcze zachwycić. Rano obsiadły mnie "sępy", już nie pozwalam obskubywać siebie, bo odrastanie nie jest procesem na skinienie ręki, także przegoniłam dzięki mojemu człowiekowi, wszystkie chujowe myśli, które już mnie widziały w poduszkach i szczelnie zasłoniętych oknach, usunęłam w tym przypływie trzy swoje zapiski, ale będę pisać, dla siebie, codzienność, posypywać miłością chleb.

To jest bardzo osobisty i emocjonalny fragment. Mam wrażenie, że każdy odczyta go trochę inaczej, bo sporo rzeczy zostaje między wierszami. Najbardziej uderzyło mnie to, jak pamięć potrafi wybiórczo zachowywać emocje, a nie konkretne wydarzenia.
OdpowiedzUsuń