Ktoś okrada mnie ze snów, słyszysz, jak mocno wali serce, starej miłości którą próbujesz zabić. Ona wie, wie o Tobie wszystko, wyciąga ze skrzyni Twoje sekrety, nie pytając, czy ktokolwiek rozumie tak nierealnie jak ja. Nowym językiem szeptaną, ze stołu okruchami zgarniętą, mieszkającą w każdym strumieniu wody, w szczotce do włosów i spalonych całych puklach tych do niedawna jedwabnych włosów. Straciłam to wczoraj, też głos tracisz, nie umiesz się we mnie przebić, za dużo rzeczy w okół, które porównuję. Czytałam o szczotce i tej miłości, wyślizgnąć się z łóżka na chwilę, by powąchać, zebrać cały zapach włosów w nozdrza i czuć się jak nastolatka podsłuchując, Twoje kroki do mnie, prowadzą urodziłam się na nowo wolna, by poznawać smak miłości w ludzkich oczach. Nie wierzysz mi? Modliłeś do mnie tęsknieniem, byciem małym chłopcem, o którym zapomniałeś. O czym śnisz? Czy widzisz ogień?
.jpg)
Komentarze
Prześlij komentarz