"Nie wiem kim jesteśmy, ale wcześniej też byłyśmy razem"
- B. Roland - Dzwoneczek i rzeka.
Z notatek pisanych na karteczkach, przyklejanych do książki, mogłabym złożyć zupełnie inną opowieść, zapisując słowa ważne i nieważne w ogóle, kiedy na przestrzeni czasu, próbuję dociec, o czym to, no o czym. Tak też powstał wiersz z wyimków, słów zakreślonych, tak po kolei wyłuskanych i raz bez kolejności.
Wyimki
Trafiłam celowo, że tu stoję na pagórku i świecę kołatką
Niby czarują się kawałki zmierzone z chaosem
Że szukam z Tobą znów bliźniaczej mowy
Opisem mogłabym zacząć: resztki po sieciach, cieplejsze bramy, o, i siedzę na łóżku zdziwiona, że miałam być zdziwiony.
Zaczęto szukać nas, pośrodku rozpoczętych sobą.
- Mała, wiesz gdzie jest studnia!
Znam dobrze tę nagość pociemku
Będziemy chronić skrawek portu, który nigdy nie miał miejsca.
Kilka wyimków na podstawie tomiku wierszy Roland "Abrasz"

Komentarze
Prześlij komentarz