Jestem cierpka i lekko zagięta do środka. We włosach boli mnie
gumka, ściera wszystek strach i pot z serca
Kupiłam dziś wagę do listów, najlepsza oferta i waga taka dawna, bardzo.
Listów nie mam.
Pisanie jest jak całowanie mówili: bez, paprocie i zwierzęta, eklektycznie, mała epitafia na odległość
prosto z serca do serca, biotycznie.
Osobliwie, jedyny na świecie raz niech rozczesze moje włosy
Ta gumka może pościerać odpadki z wierszy i rozmów strzępy niechby raz napisał
ręce o trawę wytarł
A przecież tam wysoko myszy nie biegają w koronach, konarach
We mnie wciąż ptaki, jak węzełki tajemnicy
u wrót wzgórza, bezwstydnie głośne.

Komentarze
Prześlij komentarz